hits counter
Osobiste
Widok

Jak się odkochać

Z Praktypedia


Spis treści

Wstęp

Relacje międzyludzkie często bywają niesymetryczne. Nasza miłość, zaangażowanie i oddanie są nieustannie narażone na brak wzajemności, odrzucenie. Zdarza się, ze bezlitośnie chłodna postawa drugiej strony uniemożliwia nam nawiązanie bliskiej relacji (tym lepiej dla nas!), o której nawiązaniu marzymy. Ale są też sytuacje trudniejsze - kiedy odrzucenie następuje po okresie (krótszym lub dłuższym) szczęśliwego związku. Ten artukuł dotyczy raczej tego drugiego przypadku: jak się odkochać po zerwaniu, kiedy ta druga strona nic już do nas nie czuje, a my nie możemy się z tym pogodzić i nadal kochamy.

Wskazówki

  • O ile sytuacja cię do tego sama nie zmusiła - odetnij się całkowicie od obiektu swojego fatalnego uczucia. Zero telefonów, smsów, "przyjacielskich" spotkań. Nie musisz w tragicznym uniesieniu palić/kasować wspólnych zdjęć czy listów, ale na razie do nich nie zaglądaj.
  • Postaraj oprzeć się pokusie rozpamiętywania własnego cierpienia, rozdrapywania ran, analizowania swojego stanu psychicznego i innym tego typu zabawom w Wertera. A przynajmniej zachowaj umiar.
  • Staraj się unikać miejsc, które przypominają ci o wspólnych szczęśliwych chwilach. Nie rób tego jednak fanatycznie (np. jeżdżąc do szkoły 3 razy dłuższą drogą).
  • Nie popadaj w apatię ani rezygnację! Bądź aktywny. Zapisz się na jogę, kurs tańca, basen itp. Reaktywuj (albo znajdź) swoje hobby.
  • Nie słuchaj piosenek o nieszczęśliwej miłości bawiąc się w bycie podmiotem lirycznym.
  • Nie przebywaj za dużo sam/a ze sobą. Odśwież stare znajomości, dzwoń do przyjaciół, znajomych, wychodź do kina, na imprezy, najlepiej w większym gronie.
  • Zacznij czytać jakąś bardzo wciągającą książke NIE o miłości.
  • Idź na zakupy.
  • Zadbaj o siebie (aromatyczna kąpiel, makijaż, ubrania, w których wyglądasz i czujesz się dobrze itp.).
  • Zrób coś, na co od dawna miłeś/aś ochotę, ale bycie w tamtym związku uniemożliwiało ci zrobienie tego.
  • Nie próbuj znaleźć na siłę kolejnej "miłości swojego życia", ale nie unikaj płci przeciwnej. Flirtuj, daj sobie mówić komplementy, poczuj się prawdziwą kobietą/prawdziwym mężczyzną.
  • Wyjedź gdzieś, najlepiej daleko, choćby na weekend. Dystans geograficzny pomaga nabrać dystansu psychicznego.
  • Planuj. Wakacje, karierę zawodowa, swoją edukację, rozwój itp.
  • Zmień coś - np. wystrój mieszkania, styl ubierania (albo chociaż jakiś jego element), perfumy, fryzurę.
  • Dogadzaj sobie. Codziennie jakaś mała przyjemność. Delektuj się nią.
  • Czytaj stoików.

Ostrzeżenia

  • Nie popadaj w skrajności. Życie towarzyskie - tak, ale nie 4 imprezy w tygodniu z dużą ilością alkoholu. W ogóle najlepiej unikaj alkoholu i innych używek - na efekt ich działania ma zawsze w jakimś stopniu wpływ twój własny stan psychiczny (który w aktualnej sytuacji jest raczej kiepski).
  • Nie licz na to, że odkochasz się z dnia na dzień. Choć to chyba najbardziej irytujace, co w tej sytuacji możesz usłyszeć, pamiętaj: "czas leczy rany".

Podobne porady

Google Adsense

Autorzy

Anonim, Augustyn44, Lenka, ADi

Skomentuj

Czy porada była trafna?

Komentarze

2012-05-13 22:44:53Asia napisał(a):
Jestem z chłopakiem 3 lata . Wielokrotnie mnie zdradzał szukał innych itp. Za każdym razem przepraszał a ja do niego wracałam. Czasami jest kochany o wszystkim wtedy zapominam , ale częściej jest tak że ma do mnie o wszystko pretensje. Bardzo go kocham ale gdy się nie widzimy odpisze na jednego z moich esemesów i tak wygląda nasza rozmowa. Stwierdził ,że najlepiej jakbyśmy się ograniczyli góra do jednej rozmowy dziennie. Nie potrafię z nim zerwać chociaż wiem , że powinnam... Tylko jak sobie z tym poradzić?
2012-04-08 22:12:58Nezget napisał(a):
Trudny Sytuacja - proszę o poradę. Byliśmy ze sobą praktycznie 8lat mamy 3letnią pociechę. Niestety 1.5 temu wróciłem z pracy do pustego domu. Przez te 1.5 roku starałem się ją za wszelką cenę odzyskać. Spędzałem z nią i małą praktycznie wszystkie wolne dni i święta ( pomimo że przeprowadziłem się 40km od niej ( sytuacja finansowa i praca ). Przez te 1.5 roku pracowałem nad sobą aby być lepszym dla niej ( egoista, nie potrafiący wysłuchać itp ) co było podstawą do jej wyprowadzki. Sam widzę że się zmieniłem na lepsze - starsznie kocham też małą i ona mnie też niestety tydzień temu usłyszałem że to koniec i mam więcej nie przyjeżdżać. Napisała mi list że chce przeżyć swoje życie beze mnie i po swojemu ( właśnie tak było - spełniałem praktycznie każdą jej prośbę czy to z ochotą czy bez) Najgorsze jest to że planowałem powrót na stałę ) czyli zostawienie mojej pracy. Załamałem się bo bardzo ją kocham ale już sam widzę że to koniec. Potraktowała mnie jak nie bliską sobie osobę, bez szacunku. Co robić przecież łączy nas dziecko które będę widywał. Jak to rozegrać > acha Wg mnie to na 99.999% koniec - ona mnie po prostu nie chce i pokazuje że nie szanuje. Proszę o wszelkie porady
2012-03-31 00:29:56Blue napisał(a):
Jakieś rok temu poznałam chłopaka. Nie planowałam uczucia i stałego związku, raczej regularne spotkania. wtedy wydawało mi się iż wolny związek będzie najlepszym rozwiązaniem. podobało mi się iż nie stawia warunków - wierność itd. ale podczas pierwszych spotkań był bardzo czuły wydawało się iż nie zależy mu na szybkim numerku, potrafiliśmy siedzieć przytuleni i było wspaniale. chyba tego mi brakowało czyjeś bliskości i czułości. pech chciał że się zakochałam, on chyba też. chciał razem zamieszkać i być szczęśliwy. ale co mnie niekiedy zastanawiało iż potrafił się nie oddzywać przez cały dzień (ani jeden sms lub telefon)a niekiedy milczał dwa dni. jak wspomniałam że powinien napisać cokolwiek to twierdził ze jestem pretensjonalna. nie raz po rozmowie z nim lub w trakcie płakałam. to ja odrzuciłam jego propozycję zamieszkania razem i bycia szczęśliwymi (ze względu na prace i finanse. Teraz rozmawiamy prawie codziennie i od czasu do czasu się spotykamy ale nie ma już tej czułości. on już nic nie czuje do mnie a ja nadal coś czuje. spotykamy się ale to nie jest to co na początku. wiem że umawia się z innymi i nie powinno mnie to dziwić i przeszkadzać a jednak czuje się z tym źle. są tu porady jak się odkochać ale mówią one o całkowitym zerwaniu jakichkolwiek kontaktów. nie chcę rezygnować z tej znajomości ale chce się odkochać, traktować go jak kolegę (przyjaciela) z którym można się spotkać , miło spędzić czas i uprawiać seks. co zrobić aby przestało mi na nim zależeć i żeby minęła zazdrość bez zrywania kontaktu. nabrać dystansu i zdrowego rozsądku.
2012-02-08 21:40:06Martusia18910 napisał(a):
Chlopak mnie zostawił po 6 latach twierdział że raz mnie kocha raz nie raz chce ze mna byc raz nie hehe coś w nim pękło troche mnie to śmieszy bo ludzie maja nawalone w garach i sami nie widzą czego chca robią innym wode z mózg albo sie kogoś kocha za wszystko i mimo wszystko albo sie go poprostu nie kocha !!!!
2011-12-27 13:08:27Jaaanek napisał(a):
U mnie sprawa jest krytyczna mam już pierwsze objawy depresji. Nie mogę odnaleźć lekarstwa na odkochanie. Jestem żonaty a zakochałem się nasze oczy spotykają się codziennie strasznie duzo bólu w tym wszystkim. Ona też cierpi ale tak jak ja wie że naprwdę cirpiała będzie moja żona która bardzo mnie kocha. DOBIJCIE MNIE.
2011-06-26 19:16:01Klaudusiek napisał(a):
jak ktoś kogos kocha a wokół kręci się takich dużo to zapomnieć czy walczyć?
2011-06-26 19:10:21Klaudusiek napisał(a):
a jak ktoś kocha tego kogos a wokół kręci się takich dużo to trzeba zapomnieć czy walczyć?
2011-06-12 11:03:46Dziadek napisał(a):
Ja myślę, że trzeba wziąć pod uwagę też inne aspekty: presja rodziny, środowiska, sytuacja finansowa, etc. Każda sytuacja życiowa jest inna i trudno tu o uniwersalną metodę. Tym bardziej, że nie zawsze prawda ma jedno imię. Często skrywamy fakty z przeszłości, nie mówimy wszystkiego, inaczej interpretujemy pewne zdarzenia, co w efekcie wykrzywia obraz rzeczywistości. A w miłości czasem decydują niuanse, których sobie na początku nie uświadamiamy. Proponuję zrobić uczciwy rachunek pisząc na kartce wszystkie za i przeciw, ale tak do bólu szczerze. Szczególnie warto zwrócić uwagę na potencjalną sytuację finansowo-mieszkaniową, jaka miałaby miejsce w ewentualnym związku z tym wymarzonym. Dla kobiet to silny argument. Niestety czasem przeważający! Ja obecnie "leczę" się z największej miłości mojego zycia. Od 6 lat jestem w separacji i nagle poznałem na portalu kobiete,o jkiej marzyłem całe zycie. Zakochaliśmy się prawie natychmiast. Ona była też w separacji. I po pół roku życia w niebie ona wróciła do męża!!! Podobno zaszantażował ją samobójstwem. Próbowałem walczyć, nawet spotkalismy sie kilka razy ukradkiem, nawet na szybie numerki, ale pomimo naszych łez i wzajemnych deklaracji miłości, ona nadal jest z mężem. Kilka dni temu powiedziałem dość. Nie piszemy, nie dzwonimy, cierpimy w milczeniu. Jesteśmy oboje uparci, więc nie spodziewam sie, że jeszcze nawiążemy kontakt. I umieramy z żalu za niespełnioną miłością. Bo to było tak jakby spotkały się dwa szukajace sie ziarnka piasku na pustyni. Nie wiem dlaczego to zrobiła, nie chciała o tym rozmawiać. Myślę, że to był splot okoliczności rodzinno-finansowo-mieszkaniowo-zawodowych. Nie potrafię jej znienawidzić i wszystko jej wybaczam.
2011-05-25 08:01:42Flasht napisał(a):
@Krzysztoffexx: Nie do konca sie zgadzam ze jesli dziewczyna mowi ci ze cie nie kocha, to znaczy ze nie kocha i ze nie ma tego w glowie. Moja juz byla mowila mi ze mnie nie kocha w ciagu 3 lat jakies 20 razy, potrafila jednego dnia powiedziec ze jestem dla niej wszystkich a drugiego ze mnie nie kocha. Co z tego bylo prawda, nie wiem. Ale wiem, ze kobiety zmienne sa. Czasem jedno jakies zdarzenie moze sprawic ze powie ci ze cie nie kocha, po czym sie zastanowi i dojdzie do wniosku, ze to byl tylko impuls chwili i bedzie cie blagac o przebaczenie. Tak swoja droga najlepsza rzecza jaka mozna zrobic z dziewczyna jesli ona z toba zrywa to udac niewzruszonego. Nie bede tu podawal szczegolow co i jak bo ktoras z waszych dziewczyn to przeczyta i juz wtedy to moze nie zdadzialac.
2011-04-12 20:34:53Darekradom napisał(a):
ja juz znalazlem rozwiazane
2011-04-08 15:35:34Darekradom napisał(a):
Te wszystkie rady i tak nic nie daja. Wszystko traci sens
2011-04-07 23:12:53Pineberger napisał(a):
Na miłość jest nowa miłość;-) Polecam sprawdzony sposób na znalezienie swojej miłości Portal Randkowy www.nlove.pl
2011-04-07 23:11:28Pineberger napisał(a):
Jak się odkochać? Na miłość jest nowa miłość;-) Polecam portal Randkowy, najprostszy sposób na podryw lub nową miłość www.nlove.pl
2011-02-18 12:38:03Cierpiąca12345 napisał(a):
Ja byłam z narzeczonym w związku 2 letnim razem mieszkaliśmy ale zniszczyłam ten wiązek moją zazdrością i jak to moja mama mówi Za bardzo go kochałam to fakt co wieczór modliłam się by mi go Bóg nie odebrał by był przy mnie zawsze, patrzyłam jak zasypiał czekałam od progu na niego z obiadem w kinie przytulałam się do niego i nie chciałam go puścić pamiętam film na którym z nim poszłam PS kocham Cię wczułam się w ten film i płakałam mu w ramiona że gdyby to był on to moje serce by pękło .... obiecywał mi że na zawsze będziemy razem tylko On i ja ... lecz nadeszła chwila w której mi powiedział ( po jednej z wielu ostrych kłótni) że jestem wspaniała dziewczyna ale nie che już ze mną być że kochał mnie bardzo mocno ale coś w nim pękło ... wyprowadziłam się z mieszkania on też nie jestem z nim od 4 lat i serce jak mnie bolało tak boli .... on ma teraz dziewczynę z mojej miejscowości boli mnie to 2 razy bardziej ja mam narzeczonego od roku ale to i tak nic nie zmienia nadal kocham byłego ... chodź odo obecnego też coś czuję ale nie jest to tak silne uczucie jak do byłego. Radzę sobie bo muszę ... ale cierpię strasznie ... gdy tylko oglądam filmy o miłości nie myślę o moim narzeczonym a o byłym ... wiem że to chore ale nie potrafię inaczej chodź się starłam ... Cieszę się , że teraz o tym napisałam komuś obcemu ...
2011-02-11 19:46:19Pineberger napisał(a):
Z autopsji wiem że na miłość jest nowa miłość ;-) Wejdź może na nowy darmowy portal randkowy www.nlove.pl i myślę że spotkasz tam kogoś interesującego. Pozdrawiam
2011-02-05 23:40:53Frajer napisał(a):
A ja mam problem chodze do 1gim i dziewczyne któro zapoznałem odrazu się w niech zakochałem i w końcu odwarzyłem się poprosiłem jo o chodzenie a ona powiedziała znaczy nie w prost ale dała mi do zrozumienia że mnie nie kocha i ja cały czas o niej myśle chcem ale nie moge zapomnieć już 4 razy chciałem się zabić ale mnie ktoś powstrzymał teraz też chcem ale nie wiem czy warto?
2010-07-17 16:51:38Qkata napisał(a):
a ja mam problem troszkę inny, bo ta miłość nigdy nie była odwzajemniona, ba, on nawet o niej nie wie. zakochałam się w nim po uszy, może nie od razu, ale dość szybko. byłam wtedy w pierwszej klasie gimnazjum, on w trzeciej. teraz już idę do liceum i nadal nic się nie zmieniło... niby spotykałam się z takim jednym, ale to była kompletna porażka. teraz też spotykam się z innym, na początku był cudny i nawet myślałam, że wreszcie sie układa, ale ostatnio zachowywał się jak bufon (cały czas albo milczał albo marudził ze chce isc do domu i w dodatku musiałam zapłacic za oba bilety do kina!). myślę, że najlepszym wyjściem byłoby mu powiedzieć i jeśli z jego strony nie ma zadnego uczucia, to ok, nie ma sprawy, zrozumiem. bo najgorsza jest ta niepewnosc, że a może i on coś czuje, a może coś z tego by było. Chciałabym od niego usłyszeć te "NIE", a myślę, że byłoby mi łatwiej. niestety widuję go regularnie i boję się konsekwencji tego, że by się dowiedział, bo mógłby mnie wyśmiać... :C
2010-07-10 10:10:59Mateusz2395 napisał(a):
Kocham dziewczyne..kręciliśmy ze soba poł roku..Całowaliśmy przytulaliśmy..Ona to skączyła..mino Już miesiąc..a ona mówi że nadal kocha..i tęskni ale nie wróci..nie Wiem co robic..chciałem Sie zabić..ale Warto?C mam zrobić zeby wróciła..? Może lepije sie odkochać?
2010-06-19 19:04:40Cynamon7 napisał(a):
nie ma recepty, to były moje propozycje...więc próbujcie się odciąć, koniecznie,w przeciwnym razie będzie wpadać w coraz większą depresję, zostaniecie cyniczkami, uważającymi się za najgorsze szmaty, to może doprowadzić do tragedii; warto kochać wyłącznie człowieka, który zasługuje na wasze uczucie, nie wolno dać się poniewierać; na pewno jesteście wspaniałymi kobietami z pięknym wnętrzem; nie przegrałyście jeszcze tej walki skoro jesteście zdesperowane i szukacie choć odrobiny pocieszenia i rady w tym miejscu; w wielu przypadkach pomaga psycholog, w wielu serdeczna rozmowa z matką, przyjaciółką, dojrzałymi i mądrymi koleżankami; czasem takie właśnie osoby znajdą sposób na obrzydzenie wam obiektu źle ulokowanej miłości; nie pozwólcie sobą poniewierać, nie dajcie się wykorzystywać, zmieńcie koleżanki; swiat jest pełen wspaniałych i dobrych ludzi wartych waszych nowych uczuć;
2010-05-28 23:10:20Kojotka7x napisał(a):
witam ja kocham już 3 lata i nie mogę się odkochać jak kiedyś był najwspanialszym facetem na świecie tak teraz robi ze mnie największa szmatę a ja ciągle mu się oddaje wiem ze mnie wykorzystuje ale wolała bym nie żyć niż stracić z nim kontakt tylko to mnie trzyma przy życiu ale dłużej już nie mogę boli coraz bardziej pomocy
2010-05-01 10:40:09Kocham1 napisał(a):
tylo że ja tak nie umiem musze się odkochać bo on woli mojom kolezanke ode mnie co mam zrobic w takim przypadku????????
2010-03-27 08:00:40Cynamon napisał(a):
nie ma rady innej, niż nowa miłość, ale nie szukanie i zaliczanie, a prawdziwe uczucie...zanim je znajdziesz pozostaje poskromienie negatywnych myśli. Dużo pływać, biegać, chodzić na siłownie. Spotykać się z pogodnymi ludźmi. Jak najmniej czasu spędzać w domu, w samotności. To tak, jakby się chciało "zabić" tę miłość fizycznym i totalnym zmęczeniem. Spróbuj tak ! Można też znaleźć nowe zainteresowania. Nauka włoskiego, sztuki fotografowania ? Powodzenia.
2010-03-25 12:03:02Stefex napisał(a):
byłem z dziewczyną ponad rok i zostawiła mnie, była to moja pierwsza dziewczyna, od rozstania minęło 5 miesięcy było mi troszkę lepiej dopóki jej wczoraj nie zobaczyłem :( wszystko wróciło i jest tak jak na początku czyli fatalnie, zupełnie nie wiem co robić :( POMOCY !!!
2010-03-20 19:35:12Cynamon napisał(a):
Ciekawe jaką to receptę ma Krzysztof... Pamiętajmy, że każdy jest inny i mamy różną odporność na stres, ból, cierpienie. Nie ma recepty ! Czas faktycznie leczy rany, ale jest pojęciem względnym. Jak długo można czekać na zobojętnienie ? Trzymam kciuki za Was wszystkich, bo sama tkwię w uporze...przejdzie, musi przejść, inaczej życie nie ma sensu.
2010-03-14 12:00:36Krzysztoffexx napisał(a):
cholera pisałem tu już bardzo długa notkę ale została usunięta, albo można tlyko jedną dziennie nie wiem, poczekam i postaram się wam pomóc bo wiem jak.
2010-03-14 11:41:07Krzysztoffexx napisał(a):
Hmm.. witajcie! najpierw odp na poniżesze pytania. Byłem ofiarą takiego zachowania [laska zostawiła mnie ni z tąd niz owąd] i sam takie coś zrobiłem. Ale ja o tym drugim. Byłem z dziewczyną pół roku ona była we mnie zakochana mowiliśmy sobie że sie kochamy i td snulismy plany na przyszłość. W każdym związku mowi sie drugiej osobie że sie ją kocha , prawie. no więc ja zdałem sobie sprawę z tego że nie kocham jej i musiałem odejść. Po co miałem ja robić w chu**? wiem że ona cierpiała może nawet cierpi ale nie może mnie zmusić do tego abym ja pokochał. tak więc drogi BEZCZASIE- jeżeli mowi że nie kocha to NIE KOCHA, dla żartu sie tego nie mowi, wiem z własnej autopsji.. Daj spokój sobie i tej dziewczynie bo to nie ma żadnego sensu. jeżeli ona mówi że nic juz do Ciebie nie czuje to tak musi być i przyjmij to na klate jak prawdziwy facet :D Też byłem w takiej sytuacji że laska mnie zostawiła a ja za nią szalałem. Długo po tym nie mogłem sie pozbierać nawet bardzo ługo, ale zrozumiałem ją- bo przecież sam kiedys kogoś zostawiłem. Skoro ona mnie nie kochała to jestem w stanie to zaakceptować i życzyc jej wszystkiego dobrego. Ni bede jej zmuszać przecież. Najważniejsze to sobie uświadomić że nie jest sie samym na świecie jest miliony innych z którymi można być. cała ta MIŁOŚC to tylko stan naszego umysłu nic poza tym, to siedzi w naszych głowach, nie ma tego w głowach ludzi którzy nas zostawili. ZAPOMNIJ o niej i daj sobie spokój bo mowie Ci z góry że to nie ma sensu. a wiem co mowie bo dużo w życiu przeżyłem. Zaakceptuj to i nie rań siebie i innych. CZy mozna z dnia na dzień przestac kochać? Ona Cie nie kochała nigdy , może jej sie wydawało tylko że Cię kocha, nie chciała Cie ranić i odeszła. Miała z Toba żyć i być nieszczęśliwa? bo Ty ja kochasz a ona Ciebie nie? i jaki to by miało sens? miała udawać że Cie kocha, skoro Cię nie kocha?! Weź sie ogarnij, jesteś facetem masz milion możliwości, a jezeli chodzi o serce to zapraszam do kardiologa albo do psychiatry/psychologa, polecam, na pewno pomogą rozwiązać problem, i sprawią że zapomnicie. Ja zapomniałem, udało mi się. Tak bardzo ja kochałem. ale ona mnie nie jak sie potem okazało. no niestety. MOWI SIE TRUDNO I PŁYNIE SIĘ DALEJ. Teraz poznałem fajna dziewczyne, jest szczera czuje że coś z tego będzie :) i wam wszystkim tego życzę, wyjdźcie do ludzi! nie bójcie się poznawać i kochać na nowo! MOŻNA!!!
2010-03-14 11:23:44Krzysztoffexx napisał(a):
g
2010-03-13 10:20:53Bezczas napisał(a):
byłem z kobietą trzy miesiące, bardzo podkręcała uczucia, zapewniała, że kocha nad życie... uległem temu wszystkiemu... szalałem za nią... i nagle przestała do mnie odpisywać, odbierać telefony... tak było przez długie cztery dni. Zadzwoniła i powiedziała, że jej nie kochałem, straciłem grunt pod nogami, usłyszeć takie zdanie to najgorsze co może być. Nie potrafiłem o niej zapomnieć, dalej starałem się ją spotkać... zadzwonić. Milczała... w końcu kolejna rozmowa przez telefon, teraz powiedziała, że nie kocha już... Nie wierzę jej, że można z dnia na dzień przestać kochać, przecież zapewniała mnie cały czas, że kocha... Nie mogę się pozbierać, serce mnie boli, cały czas się łudzę, że to chwilowe u niej załamanie, że przemyśli i wróci... przecież nawet nie było kłótni między nami
2010-02-25 00:41:28Justyna777222 napisał(a):
Jak będziecie sobie to bez końca powtarzać to normalne, że nie uda Wam się odkochać... lepiej mówić sobie ,,dam radę - pokaże mu/jej ile stracił i jeszcze będzie żałował. Wróci, gdy już będzie za późno..." I najważniejsze to aby być silnym i nie pozwalać wywierać na sobie wpływu - często zdarza się, że ta druga osoba po kilku miesiącach, gdy Ty już prawie zapomniałaś(eś) wraca... i Twoje serce mięknie - zaczynasz kombinować - a może się zmieniał(a), może teraz jest odpowiedni czas aby to naprawić, spróbować jeszcze raz... Nie łódź się! Pomyśl, że oprócz tych przyjemnych chwil były i takie, w których cierpiałaś... czy ma sens po raz kolejny to powtarzać? Czy on na Ciebie zasługuje? Przez niego płakałaś, a teraz masz go uszczęśliwić obdarzyć go miłością...??? Nie!!! Zastanów się...
2010-02-25 00:40:08Justyna777222 napisał(a):
Jak będziecie sobie to bez końca powtarzać to normalne, że nie uda Wam się odkochać... lepiej mówić sobie ,,dam radę - pokaże mu/jej ile stracił i jeszcze będzie żałował. Wróci, gdy już będzie za późno..." I najważniejsze to aby być silnym i nie pozwalać wywierać na sobie wpływu - często zdarza się, że ta druga osoba po kilku miesiącach, gdy Ty już prawie zapomniałaś(eś) wraca... i Twoje serce mięknie - zaczynasz kombinować - a może się zmieniał(a), może teraz jest odpowiedni czas aby to naprawić, spróbować jeszcze raz... Nie łódź się! Pomyśl, że oprócz tych przyjemnych chwil były i takie, w których cierpiałaś... czy ma sens po raz kolejny to powtarzać? Czy on na Ciebie zasługuje? Przez niego płakałaś, a teraz masz go uszczęśliwić obdarzyć go miłością...??? Nie!!! Zastanów się...
2010-02-03 14:39:18Agamichal6 napisał(a):
Jeżeli kochasz tak bardzo to to nie jest możliwe i nic i nkt nie jest w stanie ci pomóc.
2010-01-07 00:13:14Marcheen napisał(a):
Ja nie mam recepty jak się odkochać i jest to chyba niemożliwe. Próbować można na różne sposoby, hobby - działa ale tylko w trakcie wykonywania czynności, bo zaraz znów to wraca, nie myśleć się nie da, bo im bardziej chcemy zapomniec tym bardziej o tym myślimy. Znieczulałem się alkoholem ale często jeszcze bardziej brutalne myśli przychodzą do głowy. Jedynie zasnąć łatwiej. Próbowałem nawet tak drastycznych metod jak zadanie sobie bólu (np. ciecie) pomaga ale na chwilę. Najlepsze co może być to przebywanie z ludzmi, niestety czasem nie ma nikogo blisko. Koło się zamyka, usłyszane imię, znane miejsce, sytuacja, wspólni znajomi, nieustanne wyobrażenie, że na ulicy idzie właśnie ona... Zakochać się w kimś innym?? Niemożliwe bo przecież ta nie jest taka fajna jak ona... Czekam, aż przejdzie ale wiem, że nie zapomnę do końca..
2009-12-14 16:48:23Ona2711 napisał(a):
nie umiem sie odkochac trfa to juz ponad rok :( byłam z nim 6 miesiecy.. zpedzalismy troche czasu ze soba ... zerwalam z nim pare razy ale do siebie wracalismy ... :( zdawalo mi sie ze kocham innego .. gdy juz zaczelam cos do niego czuc musialam wyjechac z Polski . od kad wyjechalam z Polski caly czas sie wyzywamy nie umiemy ze soba gadac :( on mnie nawet czasami wyzywa a ja go nadal kocham ;( pomózcie mi prosze...
2009-11-24 14:56:42Samotna napisał(a):
do Ania888 wiem doskonale jak sie czujesz. 2 miesiace to naprawde bardzo malo. tez tak robilam, rozpamietywalam, plakalam kazdego dnia, sluchalam smutnych piosenek. wszyscy mowili ze mam byc sila itd. ciezko po ponad 4 letnim zwiazku sie pozbierac. zajelo mi to sporo czasu. pojawil sie kolejny facet ktorego pokochalam. bylo cudownie czulam sie znow szczesliwa, niestety ale i ten mnie bardzo zranil:( minelo kilka dni a ja nie moge sie pozbierac, nie potrafie sobie poukladac wszystkiego zeby normalnie funkcjonowac a mialam nigdy wiecej nie dac sie nabrac...:( czas nie leczy ran ale przyzwyczaja do bolu:(
2009-11-16 20:00:4583.28.162.23 napisał(a):
A ja zakochałam się chyba w moim nauczycielu i to w dodatku ksiedzu i nie wiem co mam zrobić bo przecież nie mogę przestać chodzić na lekcje religii..:( nie wiem co mam zrobić POMOCY
2009-11-13 11:23:0783.27.36.132 napisał(a):
potszebuję porady jak sie odkochać
2009-11-12 20:17:06Adrian91 napisał(a):
Jak usunąć komentarze?
2009-11-10 20:34:43Adrian91 napisał(a):
A ja mam taki problem. Zakochała się we mnie dziewczyna. Dopiero dziś w pełni sobie uświadomiłem, co do mnie czuje. Do tej pory utrzymywaliśmy relacje przyjacielskie, bardzo głęboka nić porozumienia. Czy powinienem zaczać jej unikać, spróbować delikatnie się od niej odseparować? W sumie sympatyczna dziewczyna, ale w roli mojej dziewczyny jej nie widzę. Czy możliwe jest zachowanie przyjaźni. Co byłoby dla niej łatwiejsze/lepsze? Spotykamy się raz na tydzień na zajęciach pozalekcyjnych, z którymi jesteśmy tak mocno związani, że nimożliwe byłoby zaprzestanie uczęszczania kogokolwiek z nas. Polećcie jakieś linki, które mogą być pomocne lub sami udzielcie rad. Jeśli powinienem coś doprecyzować, to proszę pytać.
2009-11-07 19:34:5483.21.238.194 napisał(a):
Trochę nie w temacie...Moja sytaucja jest dziwna: mam żonę i dzieci. Ją poznałem rok temu. Od razu wiedziałem, że to ta jedyna. Już pierwszego dnia gadaliśmy ja dzieci... non stop i tak było przez miesiąc. Po 3 miesiącach zerwała z chłopakiem i wtedy zaczeliśmy ze sobą kręcić. Trwało to ponad miesiąc. Potem powiedziała, że wraca do starego chłopaka (zły człowiek - kiedyś Ją bił). Wróciła. Skończylismy z Nami. Pomęczyłem się 3 miesiące. W międzyczasie były "przypadkowe" sms'y - z Jej i mojej strony. Po 3 miesiącach odzewała się znowu. Powiedziała, że to było silniejsze od niej. Teraz niby jest oki ale jak tylko lepiej układa Jej sie z chłopakiem to jest dalej ode mnie... nie zawsze odpowiada na sms'y itp itd. To jest rzecz która mnie najbardziej denerwuje. Choc powiedziała, ze może porozmawiac ze mną o nas. Sam nie wiem co mam robić. Kilka wyjasnień zanim coś poradzicie: Ona jest bardzo atrakcyjną kobietą - taką która może miec każdego faceta, ja też nie narzekam na brak zainteresowania płcią przeciwną, z żoną zamierzam się rozstać tak czy siak bez oglądania się na Nią. Warto o Nią walczyć?
2009-11-07 11:16:56Ania888 napisał(a):
załamałam się..wy nie możecie się odkochać po paru latach u mnie od rozstania minęło dopiero 2 miesiące i robię całkiem odwrotnie jak jest tu napisane wspominam,nie mogę się na niczym skupić, nie cieszą mnie zakupy i jakieś inne dodatkowe zajęcia, słucham piosenek o miłości i dużo płaczę..oprócz tego od czasu do czasu się z nim spotykam...potem po spotkaniu jest jeszcze gorzej..ale przynajmniej od zerwania kiedy mówił mi że już mnie nie kocha dowiedziałam się teraz że jednak troszkę coś do mnie czuje tylko poprostu chce być z inną masakra ;(
2009-10-23 09:17:5886.146.12.84 napisał(a):
usuncie to z prawdziwą miłością....
2009-10-21 10:47:49ADi napisał(a):
Fragment o "prawdziwej miłości" usunąłem, bo jak wielu z Was zauważyło to boli.. po co kogoś kto kocha nieszczęśliwie karmić takimi farmazonami!? Tym bardziej w stanie w jakim się znajduje...
2009-10-15 17:44:15Lucy napisał(a):
"jeśli to prawdziwa miłość, na pewno wrócicie do siebie" Już raz wróciliśmy, ale znów zerwaliśmy. Od ponad roku nie umiem sie odkochać, a kocham go już 5 lat. Tęsknię, ale jestem prawie pewna, ze już do siebie nie wrócimy, bo on tego nie chce. Nie mamy kontaktu, wspolnych znajomych i mieszkamy już daleko od siebie. A mimo to nie moge przestac o nim myslec. Pragne tylko jednej z dwoch rzeczy - przestac go kochac, albo zeby on pokochal mnie i zebysmy juz zawsze byli razem.
2009-09-21 21:09:1094.254.192.131 napisał(a):
"jeśli to prawdziwa miłość, na pewno wrócicie do siebie. " Jeśli ktoś chcę się odkochać to takich rzeczy się nie pisze, ku wa, to boli!
2009-09-14 23:45:5190.200.162.211 napisał(a):
prawdziwa milosc trwa wiecznie,u mnie jest to juz meczace, minelo juz prawie 11 lat i nic sie nie zmienia w moim sercu.. czas nie leczy ran,tylko powieksza. co prawda nie usycham z tesknoty, bo mam swoje zycie od dawna,prace, dziecko najukochansze,chlopaka,ktory jest dobrym, wartosciowym czlowiekiem( i o niczym nie wie, i sie pewnie nigdy nie dowie..)i jasne, daze go wielkim uczuciem bo jest ojcem mojego dziecka,ale uwzam ze pierwsza milosc jest jedyna, niestety ..
2009-09-14 20:34:5283.5.103.38 napisał(a):
księdza?
2009-08-06 20:26:05Kinga2862 napisał(a):
To jest niemożliwe! Szczególnie kiedy kocha się księdza... są jakieś inne sposoby? samobójstwo?
2009-08-04 23:16:57213.199.192.59 napisał(a):
a jak taki stan trwa juz 2 lata... i nadal się czuje i teskni co robic?? nic nie pomaga żadna zmiana , żadna nowa fryzura, zmiana wystroju mieszkania ja już wszystko spróbowałam i nic...:( wystarczy że on się do mnie odezwie a ja juz w skowronkach lecz potem znowu znika na długi czas... ja też chce się odkochac bo w końcu ile można ....
2009-07-26 14:42:0283.26.195.28 napisał(a):
Rady dobre, gorzej z samodyscypliną czyli tel i smsami :( Wyszłam do kina a tam on ze swoją randką tragiczny zbieg okoliczność, ale cóż trzeba się wcześniej przygotować psychicznie na takie spotkania.
2009-07-18 12:51:2685.202.38.45 napisał(a):
czas nie leczy ran tylko przyzwyczaja do bólu xD
2009-07-16 11:45:3683.13.224.154 napisał(a):
jeżeli mam unikać miejsc ktore przypominajami o tym wszystkim... to nawet we wlasnym domu siedziec nie moge .! ;( i nigdzie sie ruszyc.. wszędzie była ONA. ... ;(( chce sie odkochac... ;((
2009-07-02 21:48:59193.33.125.245 napisał(a):
Jeżeli mam unikać miejsc ktore przypominaja mi o tych super wspolnie spedzonych chwilach . To ja mam to zrobic jak to jest szkoła . Chlopak ktorego kocham chodzi do szkoły ktorej ja chodze ... ;(
2009-06-28 12:35:0177.89.115.18 napisał(a):
żałuje że sie zakochałem chciałbym zapomnieć a nie moge ...
2009-06-23 11:43:43Sandra1304 napisał(a):
no to zycze wszystkim powodzenia ;) zaczynamy nowe zycie ;) pozdrawiam Sandra
2009-06-20 00:54:5283.6.57.75 napisał(a):
Dobrze napisane. Do roboty!
2009-06-18 08:38:49193.0.236.2 napisał(a):
Nie praktyka, ale przynajmniej prawda
2009-06-02 22:21:42212.59.251.230 napisał(a):
Spróbuje choć to mnie teraz boli.
2009-05-31 13:48:2878.88.191.46 napisał(a):
fajne porady,ale praktyka,to nie teoria...w kazdym razie dzieki!
2009-05-27 18:34:0085.222.86.64 napisał(a):
Może i co z tego będzie.
2009-04-27 01:31:5677.223.229.112 napisał(a):
zartowalam
2009-04-27 01:30:5577.223.229.112 napisał(a):
to pomoglo :)
2009-04-17 19:18:2180.52.178.115 napisał(a):
..pieknie sie takie cos sie czyta, lecz czy to takie proste?
2009-04-02 11:11:4779.184.68.100 napisał(a):
porady ok, ale zycie nie jest takie proste, trudno zapoemniec kogos kogo sie kocha kogo juz nie ma a jednak jest ale juz nie dla mnie, dla innej. a jeszcze niedawno ja bylam jego miloscia ze mna chcial spedzic zyie i co teraz? zostalam sama. zaufalam mu a on odszedl...
2009-04-01 08:06:0083.2.201.99 napisał(a):
o lol trzeba o nim zapomnieć i już
2009-02-27 20:12:3783.6.17.53 napisał(a):
Najlepiej strzelić samobója.
2009-02-26 17:11:2985.89.184.198 napisał(a):
Kochałam takiego darka kwiatkowskiego ale on mnie zostawił...odkochałam się już ale jednak coœ jeszcze do niego czuję!Co zrobić???A co jak się nie umiem całować i krępuje mnie całowanie się i ten temat??????????????
2009-02-18 11:07:1587.205.234.19 napisał(a):
dziekuje.
Nawigacja
Narzędzia